Niezwykłe znalezisko – jerzyk.
Takie maleństwo znalazłem na podwórku mojej kamienicy na ulicy Starowiślnej w Krakowie.
Mały jest wystraszony, ale żywy i z charakterem.
Jeżeli wiesz coś więcej jak opiekować się jerzykiem napisz komentarz i opisz co wiesz na temat radzenia sobie z takimi ptakami.
Jak pisze Wikipedia:
Jerzyk (Apus apus) – średni ptak wędrowny z rodziny jerzykowatych, zamieszkujący niemal całą Europę, Azję i północną Afrykę. Zimuje w południowej Afryce, przeloty w IV – V i VIII – X.
Cechy gatunku
Brak dymorfizmu płciowego. Ubarwienie ciała czarne, matowe z granatowym połyskiem na grzbiecie. Na podbródku mała, jasna plamka. Bardzo długie i ostro zakończone skrzydła, rozwidlony ogon. Specyficzna budowa nóg: wszystkie 4 palce skierowane do przodu. Tak ułożone palce umożliwiają zawisanie na pionowych ścianach, zaś uniemożliwiają siedzenie na gałęzi czy poruszanie się po ziemi. W przypadku jeśli jerzyk znajdzie się na ziemi, może tylko pełzać. Większą część życia jerzyk spędza w locie. W powietrzu zbiera pożywienie i materiał na gniazdo, kopuluje, a nawet śpi.
Wymiary średnie
dł. ciała ok. 16 cm
rozpiętość skrzydeł 40 cm
waga ok. 30g-58 g.
Biotop
Pierwotnie góry, obecnie najliczniejsze populacje w miastach i innych ludzkich osiedlach o murowanych budynkach. W niektórych okolicach gnieździ się również w lasach.
Gniazdo
W szczelinach skał, w mieście we wgłębieniach murów, bardzo rzadko w dziuplach lub budkach lęgowych.
Jaja
W ciągu roku wyprowadza jeden lęg, składając 2 (rzadziej 3) jaja.
Wysiadywanie
Jaja wysiadywane są przez okres 18 do 21 dni przez obydwoje rodziców. Pisklęta opuszczają gniazdo po około 40 dniach. Rodzice czasem z powodu złej pogody muszą opuścić teren gniazdowania na nawet kilka dni. Pozostawione młode potrafią wówczas hibernować aż do ich powrotu.
Pożywienie
Drobne owady, które chwyta w locie.
Ochrona
Objęty ochroną gatunkową. Znalezionego na ziemi jerzyka należy podrzucić lekko do góry, aby umożliwić mu start do lotu.


Nazywam się 
Wykop
Gwar.pl
Del.icio.us
newsvine
Digg
Furl
My Web 2.0
Ma.gnolia
co.mments
ikari said,
Lipiec 20, 2007 @ 1:15 am
Już miałem za ortografię opitolić odpowiednio
Ja na osiedlu sobie dwa jeżyki znalazłem, bardzo słodkie – mama jeżyk przeprowadzała malutkie jeżątko przez uliczkę (którą – na szczęście – nic nie jeździ)
)
Mam zdjęcia
lol said,
Lipiec 21, 2007 @ 8:35 pm
powinieneś go wysłać do ptasiego azylu w warszawie lub w chęcinach. tam niem się zajmom specjaliści.zobacz w gogle ptasi azyl w warszawie.pozatym możesz dzwonic do azylu i zadawać pytania dotyczonce jerzyka.jak nic to nieda to rozejżyj sie czy przy rynnie niema gniazda jerzyków.gdy je znajdziecz włóż go tam jeśli nieumie latać.karm go w taki sposób że :kup szczykawkę bek igły do dziury włóż zabitego owaga i przyłóż mu do dziuba………..mam doświatczenie gdyż sam równierz wychowywałem pewnego malca. to była bogatka…..
krolick said,
Lipiec 22, 2007 @ 11:02 am
Dzięki za rady… jesteśmy z Krakowa, także jerzyk na pewno nie trafiłby aż do Warszawy, ale weterynarz, u którego byliśmy dał nam adres schroniska… mimo tego jerzyk pomieszkał u mnie dwa dni, najadł się zgodnie z przepisem, który znalazłam na tej polskiej stronie o ptakach i na portalu Common Swift.
chyba nie chciał trafić do klatki 
full service included
Na początku był przerażony i niechętny do niczego, ale jak tylko zawieźliśmy go w końcu do schroniska to sobie symulant jeden przypomniał jak sie lata
Pani ze schroniska stwierdziła, że na pewno był zmęczony i za mały, żeby przetrwać w powietrzu takie upały… no i zrobił sobie przystanek na parę dni
Maciej Chmielowski said,
Lipiec 22, 2007 @ 12:08 pm
Wszystkich czytelników mojego bloga, których zainteresował los jerzyka znalezionego i opisanego przeze mnie w poprzednim poście chciałbym poinformować iż jerzyk ma się świetnie.
Najpierw odwiedził z Justyną weterynarza, który poinformował nas jak jerzyka trzymać i karmić. Po dwóch dniach spędzonych w domu jerzyk pojechał do schroniska w celu kontroli. Pani ze schroniska dla zwierząt obejrzała ptaka, stwierdziła, że jest on w najlepszym zdrowiu i podrzuciła do góry, po czym jerzyk odleciał w siną dal.
Dev said,
Lipiec 25, 2007 @ 11:51 pm
Ale ja sie przyczepie niezgodnosci z jezykiem polskim:
- Jak pisze Wikipedia
Teoretycznie jest to poprawnie ( niedawno zostalo oficjalnie zaakceptowane ), ale zostalo to zaakceptowane tylko z racji popularnosci tego wyrazenia.
Dazac do perfekcji, warto by pisac poprawna forma – Jak napisala Wikipedia ( personyfikujac ) lub Jak jest napisane na Wikipedii.
Pozdr,
Dev
Maciej Chmielowski said,
Lipiec 26, 2007 @ 12:41 am
Oczywiście – mój błąd. Powinienem był napisać “za Wikipedią”, “według redaktorów W.”, “jak napisano w W.”, “bazując na W.” itp. Oczywiście W. nie pisze sama w sobie. Treść tworzą i mają na nią wpływ jej redaktorzy. Pośpiech sprawia, że mimo prób zachowania staranności wypowiedzi zdarzają się błędy.
Humanum errare est!
Pozdrawiam.
oluska75 said,
Styczeń 21, 2008 @ 6:11 pm
jaki sodki malec
sudny ptaszek
Cypisek said,
Maj 20, 2008 @ 11:06 pm
Witam, dzisiaj uratowałem jeżyka. Trafił jakoś na moją klatkę schodową gdzie się chyba trochę wymęczył. Kilka godzin w pudełku po butach i wrócił do formy. przy drugim podejściu wystartował z moich rąk.
2 fotki:
http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=a071d2adbfec9688
http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=6cf39f829da7d655
fabcio said,
Lipiec 7, 2009 @ 10:59 am
Tez miałem jeżyka najlepiej karmić jego jest kaszom mannom ze strzykawki.Najlepiej przy nim nie wykonywać gwałtownych ruchów ponieważ może się przestraszyć. Jeżyk potrzebuje dużo ciepła i najlepiej jest mu zrobić gniazdo. Zrobić je można tak:wez miskę włóż do niej watę lub chusteczki i włóż jeżyka.Jeżeli chcesz uzyskać więcej informacji to napisz pytanie na dida32@tlen.pl
Mil101 said,
Lipiec 17, 2009 @ 6:50 pm
Witam. Temat jak widze trochę stary ale i ja znalazłem jeżyka. Mieszkam na 10 piętrze i spad z przepierzenia w ociepleniu. Jakiś słabiutki był oczu nie otwierał , nie bronił się i jakoś dobrze to nie wyglądało. Opierzenie takie jak na zdjęciu na forum. Zacząłem go karmić mieszanką serowo/jajkową/witaminową/wapniową/kleikiem ryżowym i glukozą. W różnych opisach pisało żeby z tego zrobić kulke i tym karmić ptaszka ale mój jakiś do jedzenia wcale. Trzeba na siłe
. Na początku z żoną się męczyliśmy ale potem spróbowałem strzykawką mu podawać mase i to był strzał w dziesiątke. Ciachu prachu i nakarmiony
. Teraz jest taki żywiołowy że boje się włożyć rękę do pudełka żeby nie odgryzł
. Pije, je i świergoli na całego i zaczyna próbować skrzydełkami machać. Mam nadzieje że sobie poradzi sam jak dorośnie bo nie widzę tego żebym z nim latał i uczył go łapać muchy
. Pozdrawia Miłosz
Milka said,
Marzec 26, 2010 @ 3:49 pm
Nadchodzi sezon ocieplania budynków a w tym czasie przylatują jerzyki i kawki,które mają gniazda w otworach budynków.To straszne,co nas czeka.Pomimo wygranych procesów w sprawie zamurowywania piskląt jerzyków i kawek nic się dobrego nie dzieje.Pomimo kar (nie stosowanych)a jedynie grożących nadal będziemy bezradnymi świadkami potwornych męczarni ptaków.Kto jest władny ten proceder barbarzy ńców zatrzymać?Co robi w Polsce minister Ochrony Środowiska i jego agendy!Protestujcie miłośnicy ptaków!Inne kraje europejskie przestrzegają prawa u nas tylko się o nim mówi.Dziki kraj!