Google mnie kocha, nie kocha, kocha, nie kocha… kocha!
No i tak w koło Macieju.
Skaczą pozycje, skacze site, skacze Page Rank. Nie żeby Page Rank miał na coś wpływ, ale głupio tak stronę firmową mieć z PR równym zero. A tak przez kilka miesięcy było z Krakweb.pl . Dlaczego? Pozostaje tylko się domyślać. Stawiam oczywiście na zastosowanie metody optymalizacji i pozycjonowania, która nie spodobała się panu G.
Co prawda pozycje są przez cały czas strona Krakwebu znajduje się wysoko w Google, ale jednak niektórzy zwracają uwagę na takie nieistotne głupoty jak PR. No bo gdyby PR się liczył to mój blog (PR=5) byłby w pierwszej lidze w Polsce, a tak przez niezmiernie rzadkie publikacje moja publika stopniała do zera, o ile w ogóle kiedykolwiek istniała.
Pozostaje powziąć mocne postanowienie poprawy i publikować częściej.

Nazywam się 