Archive for Lipiec, 2006
Nowa strona Agencji Interaktywnej Krakweb.pl
Już od kilkunastu dni jest dostępna, ale dopiero dziś mam czas aby o tym napisać – nowa, bardziej atrakcyjna, odnowiona pod względem graficznym wersja naszej witryny firmowej.
Agencja Interaktywna Krakweb.pl .
Prosimy o odwiedzanie i ocenianie poprzez komentarze na tym blogu.
Maciek
Powrót z Wrocławia
Wróciłem już z Wrocławia. Plan nie został wykonany do końca przez ingerencję pogody i nadejście srogich chmur nad miastom przez co nie da się robić dobrych zdjęć panoramicznych. Przeszkodą był także brak zgody na wstęp i fotografowanie najważniejszych zabytków wewnątrz. Uniwersytet Wrocławski, Ratusz, Arsenał, Cmentarz Żydowski, Kościół Najświętszego Imienia Jezus i kilka innych kościołów wypadły z tego powodu. Będzie do czego wracać. Być może już niedługo w drodze do Poznania zahaczę o Wrocław, aby dokończyć pstrykanie jego zabytków przy lepszej aurze.
Maciek
Nowy element blogu – linki do ciekawych artykułów
Chciałbym podzielić się z czytelnikami ciekawymi artykułami, z którymi się zetknąłem i będę stykał na bieżąco, a między wierszami wplotę linki do oferty naszych ofert i artykułów.
Na początek coś o reklamie w internecie skierowanej do dzieci i o wydatkach firm na IT . Czytelników proszę o przesyłanie lub dodawanie w postaci komentarzy linków do najlepszych stron biznesowych. Po weryfikacji będę je dodawał do bloga jako poradnik dla prowadzących swoje własne firmy. O ile oczywiście wyłowię je z morza spamu zalewającego mnie w komentarzach w postaci linków do różnych dziwnych stron.
Może ktoś z was ma dobry sposób na spam w WordPress ? Piszcie, komentujcie, korzystajcie z naszych serwisów.
Maciek
—————-
Agencja Ineraktywna Krakweb.pl
Twoja wymarzona strona
Długa noc we Wrocławiu
Za mną wyjątkowo ciekawa noc. A zaczęło się wszystko od festynów na rynku i chęci zrobienia paru zdjęć w nocy na Rynku. Zrobiłem na szybkości dwie panoramy i posłuchałem kawałka koncertu na rynku. W schronisku pojawiłem się o 2242 lecz nie zostałem wpuszczony. Nocleg miałem wykupiony – próbowałem wyjaśnić że jestem zameldowanny i że nie mam gdzie spać, na co Pani odpowiedziała, że mogę sobie wziąć rzeczy rano.
Starając się zapomnieć o tym epizodzie ruszyłem w miasto robić zdjęcia, bo stwierdziłem, że o tej godzinie i tak żadnego noclegu w przeładowanym Wrocławiu nie znajdę. Do dwóch panoram zrobionych o 22 (rynek – ogródek z gośćmi + Rynek jedno z przejść ) dołożyłem cztery kolejne nocne (Opera, Teatr Lalek, Rondo Kościuszki i Kościół Św. Elżbiety od tyłu) po czym skończyły mi się podczas wykonywania następnej ostatnie baterie.
W tej chwili jest 4:53 i zaczyna się robić chłodo – przez całą noc było ciepło około 20-22 stopni – i zaczyna wschodzić słońce – szkoda że baterie się skonczyły, bo może znalazłbym ciekawe miejsce na panoramę.
Panoramy we Wrocławiu – dzień trzeci – czwartek 21.07.2006
Rano przeprowadzka – zmiana pokoju na wieloosobowy na parterze – nie musiałem tego robić bo zwolniło się miejsce w mojej szóstce, ale poprzedni pokój okazał się nie do wytrzymania ze względu na szybkie nagrzewanie się od dachu z papy – w pokoju było cieplej niż na zewnątrz – ponad 30 stopni.
W miasto ruszyłem około 9 na początek fiasko w Uniwersytecie Wrocławskim – rozmowa z administratorem i zastępca dyrektora skończyła się na tym, że do zgody niezbędny będzie faks z firmy z prośbą o zgodę. Podobnie w Ossolineum – niemiła Pani Dyrektor odmówiła dopóki nie będzie faksu z prośbą i umowy.
Tak więc pierwszą panoramą dzisiaj było wnętrze Hali targowej. Następnie udałem się do katedry – tam udało mi się zrobić od razu trzy panoramy. Pogoda była fatalna – chmury i chmury i wiatr. Z katedry udałem się do ogrodu botanicznego – tam zrobiłem 4 panoramki – mam nadzieję, że niebo nie będzie w nich przeszkoda. Z ogrodu na Politechnikę – 2 panoramy – między dwoma głównymi budynkami z akcentem na jeden z nich i druga przy pomniku pomordowanych lwowskich profesorów z okresu II wojny. Wracając zahaczyłem o Pocztę Główną – sam budynek nieciekawy wg mnie, a muzeum było już niestety zamknięte choć byłem 10 minut przed 15.
Wróciłem na Ostrów Tumski i pstryknąłem dzięki dobremu , wydaje mi się , światłu fasady św. Idziego, Katedry Św. Jana i św. Krzyża oraz jakiś klasztor który jest na placu Biskupim.
Dzień drugi 20.07.2006 Popołudniu
Obiadek zjadłem sobie w barze przy Kazimierza Wielkiego –gyros z frytkami – solidna porcja warta 9zł które zapłaciłem. Godzinka sjesty przy komputerze w kafejce – laptopa do centrum nie wziąłem – i tak Internet na nim nie działa. Wydrukowałem brakujące druki do pomostówki i muszę je jutro wysłać Paulinie z biura projektu na AE– mam nadzieję że już mnie niczym nie zaskoczy… Popołudniu raczej już włóczyłem się po centrum – przed obiadem zrobiłem 12 – po obiedzie tylko 8 panoram i jedną wieczorem na Świdnickiej – to chyba najatrakcyjniejsza ulica przy rynku – przy zapalonych latarniach grał tam na gitarze dziadek – wirtuoz, a słuchali go siedzący na ławkach, w ogródkach i spacerujący ludzie.
Plany na jutro to Uniwersytet Wrocławski – 4 panoramy – 2 najbardziej znane sale Uniwersytetu + korytarz + zewnątrz + może jeszcze aula lub coś innego – na 1 piętrze mam odwiedzić administratorkę budynku między 8 a 15. Piotrek z VR zadzwoni jutro do kurii – nie pozwolili mi dziś zrobić zdjęć w kościele najświętszego imienia Jezus.
Czeka mnie zmiana noclegu – wyrzucają mnie stąd po 3 noclegach – przeniosę się chyba naprzeciwko do Stranger Hotel – ale mają tam kosmiczną dla mnie stawkę 50 zł lub do Easy Disy, ale to trochę dalej od centrum, choć podobno taniej. Może chociaż będę mógł sobie normalnie porobić zdjęcia w nocy i wrócić jak człowiek a nie jak do więzienia na 22.
Tempo mam słabe – dzisiaj mimo dwunastu godzin pracy (w przybliżeniu – licząc 8-22 bez godziny na Internecie obiadu i innych pierdol) zrobiłem tylko 21 panoram, w tym jedną niepewną – wieczorna może się okazac za słaba do złożenia albo zamieszczenia w przewodniku
Wrocław dzień drugi
Trafiłem do kafejki internetowej, bo sieć na laptopie firmowym nie działa. Dzisiaj zrobiłem kilka ciekawych panoram. Byłem na Politechnice Wrocławskiej – Wydziale Architektury – zrobiłem 3 panoramy wewnątrz oraz 3 w parku (Park Tołpy) ze stawem który mieści się przed budynkiem wydziału. W kościele przy parku (św. Michała) nie udało mi się skontaktować z księdzem “dyrektorem” więc nie zrobiłem zdjęć. W muzeum w ratuszu spotkałem się z dyrektorem, który zarządał 200zł (100 za wykonanie + 100 za jednokrotną publikację) za jedną panoramę. Gość odpowiada za Ratusz, Arsenał i Stary Cmentarz Żydowski. Więc ważne obiekty, które chciałbym sfotogafować, bo brakowałoby ich w przewodniku. Dyrektor mówił, że już widział przewodniki panoramiczne po Wrocławiu, więc chyba to ktoś już robił przed nami – mam nadzieję, że nie w takiej skali i jakości.
Co do dyrektora Piotrek z VR ma się tym zająć.
Byłem w Bull Pubie, który chciałem pstryknąć, ale okazało się, że managerki do której mi kazali przyjść 10-12 nie było i jest na urlopie i będzie we wtorek – chyba oleję ten lokal – nie dość że chce im człowiek zrobić reklamę to jeszcze go nie szanują. Pójdę do konkurencji – jest fajny pub Guinessa obok.
Zrobiłem za to sporo zdjęć w kościele Mari Magdaleny – 4 (przed ołtarzem + 2 po bokach przy kaplicach + 1 przed kratą) i 1 na wieży, ale nie wiem czy wyjdzie bo chyba zły tryb ustawiłem. W razie czego są 4 panoramy z wieży Św. Elżbiety z wczoraj.
Zrobiłem też jeden ratusz od strony pd-wsch z rynku.
Wczoraj zrobiłem 16 panoram. Dzisiaj jak na razie mam wychodzi z tego 12 panoram. Dzisiaj planuję jeszcze wstąpić do Synagogi, może jakieś muzea wybiorę z Archeologicznego, Etnograficznego i Mineraoligicznego, może plac Kościuszki, przystanie, katedrę, plac Staszica. ZOO może jutro i coś poza centrum.
Muszę się wybrać na jakiś basen – może dzisiaj wieczorem i przy okazji pstryknę jak to będzie jakiś ciekawy Aquapark. Upał daje w kość. Jak wracam do schroniska to jestem wykończony. A w pokoju temperatura z 25-30 stopni wieczorem, więc po prysznicu i tak jestem zaraz caly spocony.
Na dziś starczy tej relacji. Może zrobię coś z laptopem, który łapie mi sieć bezprzewodową na rynku, ale nie chce wejść do intenetu. Kicha. Następym problemem będzie nocleg począwszy od pojutrze, bo kierowniczka schroniska pozwala nocować tylko 3 dni – może uda się ugadać 4. Drugie schronisko, które jest w centrum jest zajęte (150 miejsc), a trzecie jest prawie za miastem – dzisiaj tam dzwonię. Najbaqrdziej pasowałby jednak ten ptsm bo taniutko – ok 12-15 zł za noc. Kupiłem bilet na 5 dni za 13zł na wszystkie linie więc może te podmiejskie klimaty mi bardzo nie zaszkodzą.
Całusy dla Króliczkaa, pozdrowienia dla Martfej i rodzinki.
Maciek
Wrocław – Dzień Pierwszy 19.07.2006
Do Wrocławia dotarłem pociągiem pospiesznym z Krakowa Głównego ok. 11.30. Po zameldowaniu w schronisku ok. 12 i przepakowaniu rzeczy potrzebnych do robienia zdjęć i zostawieniu dużego plecaka oraz laptopa w zamykanej przechowalni ruszyłem w miasto.
Zacząłem od przejścia na Wyspę Słodową, aby wykupić legitymację PTSM, która mi pozwala zaoszczędzić 25% ceny na noclegu w schronisku, w którym nocuję. Przeszedłem przez centrum z Kołłątaja, gdzie mieści się schronisko do ww. wyspy w około 15-20 minut. W międzyczasie wstąpiłem do Kościoła Św. Wojciecha i umówiłem się z przeorem na 14 na rozmowę w sprawie zdjęć. Na tą godzinę dotarłem z powrotem do Wojciecha ( w międzyczasie zrobiłem most Tumski i Kościół NMP z tyłu… Przeczytaj cay wpis »
W Polskę
Stało się!
Uzgodniłem z Tomkiem warunki i jadę robić zdjęcia panoramiczne w Polskę. Na pierwszy ogień idzie Wrocław. 120 panoram w 6-8 dni – taki jest plan. Czy zdążę z dokumentacją 4 miast do końca wakacji? – na razie pewne są Wrocław, Gdańsk i Warszawa – wymieniam w kolejności w jakiej chciałbym się do nich udać. Przy okazji myślę że wykonam sporo zdjęć na potrzeby Agencji, poznam wielu ciekawych ludzi i być może zdobędę jakieś nowe zlecenia. Trochę przeraża mnie na razie późniejsze składanie tych widoków – jakby nie patrzeć złożenie jednej panoramy zajmuje mi w tej chwili ponad godzinę, nie mówiąc o jej wyrzuceniu do formatu paska psd. Używamy do tego wszystkiego programu Stitcher firmy RealVIZ 5.01.
Na początek problemem wydają się być noclegi we Wrocławiu – odbywa się tam festiwal filmowy i pierwszy hostel z którym się skontaktowałem odpisał, że wszystkie 150 miejsc mają zajętych, więc jutro ostro biorę się za dzwonienie do Wrocławia i załatwianie rezerwacji noclegu.
Maciek
Nazywam się 